Krzesło pana Hałasa

Jak już wspominałam spacery z psem mają wiele korzyści. Człowiek przebywa z ukochanym zwierzakiem na powietrzu, rusza się i jeszcze znajduje ciekawe rzeczy. Nie tak dawno spacerując z Nordem, przy jednym ze śmietników na osiedlu zobaczyłam dwa krzesłą. Zniszczona tapicerka, brudne, ale ten kształt,no cudo. Człowiek na początku ma pewne opory, bo tak ze śmietnika brać. Dziwnie trochę. Ludzie patrzą, grat brudny, nie wiadomo gdzie to stało i takie tam. Ale moja wyobraźnia już pracowała i widziałam je odnowione w naszym domu. Wybrałam jedno, troche mniej zniszczone. W jednej ręce krzesło, a w drugiej smycz z psem. Pognałam do domu, krzesło do piwnicy i lecę po to drugie. Niestety juz go nie było. Nie wiem czy zabrał go amator takich perełek, czy ktoś potrzebujacy na opał. Jeżeli to drugie, to szkoda. Nasze znalezisko wyszorowaliśmy z mężem, zdarliśmy tapicerkę i zeskrobaliśmy resztkę gąbki, która sypała się jak piasek. Krzesło trafiło do naszego miejscowego pana tapicera i zyskało nowe obicie. Drewniane elementy zaolejowalismy. Stoi sobie teraz w tzw.gabinecie, jak nazywamy dawny pokój syna. Jest bardzo wygodne i dodaje lekkości w pokoju, który jest mały. Mąż zadowolony, bo fotel wiklinowy, który stał tam wczesniej był rozwiązaniem tymczasowym i myśleliśmy nad zakupem jakiegoś krzesła w znanym już składziku. Od pewnego czasu mam tak, że przechodząc koło śmietników oglądam, czy coś ciekawego przy nich nie stoi. Myślę,że najgorszy był pierwszy raz . Teraz nie miałabym takich oporów, żeby zabrać coś ciekawego. Wracajac do naszego krzesła to troche poszukałam, poczytałam . Zaprojektował je prof. Rajmund Teofil Hałas, jedna z najwybitniejszych postaci polskiego wzornictwa. Zaprojektował je w 1963r. Typ 200-190. Było produkowane przez Paczkowska Fabrykę Mebli. Kultowe krzesło i my je mamy.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.