Stołek Tulip

Jadac do Uniejowa zawsze zatrzymujemy sie po drodze w składzikach, klamociarniach czy jak to zwał. Teraz też tak było. Jakoś nic nie wpadało nam w oko, nic nas nie zachwycało. Dopiero w ostatnim składziku spodobał mi się stołek. Plastikowy , wysmukły , w fajnym kolorze. Na siedzisku założony był kudłaty pokrowiec. Sprawdziliśmy czy siedzisko nie jest spękane. Nie było. Cena była przystępna, nawet się nie targowaliśmy, 20 zł. Kupiliśmy go, bo nam się podobał, a właściwie mi najbardziej. Stołek sygnowany „Emsa” Germany. W domu dotczytałam, że to kultowy stołekTulip, lata 70-te. Emsa to znany producent wyrobów plastikowych z dawnego RFN. Cena w internecie sporo wyższa. Ale my go sprzedawać nie zamierzamy. Jakoś tak przywiązujemy sie do naszych znalezisk, cieszymy się ,że mamy je w domu. Stołek idealnie pasuje do przedpokoju, zgrał się z tłem starej tapety w kropki,którą jeszcze neidawno chciałam zmieniać. Nie założyłam mu jednak kudłatego pokrowca na siedzisko, ale wyprałam i schowałam, bo może sprzedawali te pokrowce w komplecie ze stołkiem. U moich rodziców w domu jest podobny stołek , w podobnym wieku. Pamiętam go od zawsze. Jest z gorszego plastiku , mniej smukły i taki jakiś ubogi krewny tego naszego. Moja mama twierdzi, że, to najlepszy stołek, wytrzymały, bo tyle lat im służy.

 

 

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.