Zegarek, ryba i wazonik

Znów kilka staroci zawitało w domku. Zegarek, taki nakręcany, mechaniczny. Muszę pamiętać o nakręcaniu go. Przyjemnie tyka w sypialni. Ten dźwięk przypomina mi dawne czasy, kiedy byłam dzieckiem. Jest taki melodyjny,dosłownie słychać jak upływa czas. Oprócz tego przypłynęła kolejna szklana ryba.W zupełnie innej kolorystyce niż ta, którą już mamy. Do kompletu wazonik od kogoś ważnego.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.